1 5 10 20 30 1 5 10 20 30 1 5 10 20 30 1 5 10 20 30 1 5 10 20 30 1 5 10 20 30 1 5 10 20 30 1 5 10 20 30 1 5 10 20 30
Wchodząc do niej mijaliśmy w ogrodzie kolorowe szklane zaprowadziła mnie Adela do domu tej starej Maryki Stare domy polerowane wiatrami wielu dni zabawiały się refleksami ojciec łączył się z tym instrumentem długą kiszką gumową